Post Format

Wesele pod gołym niebem

Druhny, drużbowie, ponad 180 gości, korowód małych Fiatów i wesele pod gołym niebem. Szalona zabawa do białego rana w wiejskiej zagrodzie. Ostatnia sobota sierpnia. Słońce i gwieździste niebo.

Ewelina i Piotrek pobrali się w ostatnią sobotę sierpnia. Zdecydowali, że Wesele odbędzie się pod gołym niebem. Ryzykownie. Ale było warto. Ta sobota była piękna. Nie tylko ze względu na pogodę.
Piotrek specjalnie na Ślub odrestaurował malucha. Oryginalną, pierwszą wersję Fiata 126. Samochód nie zdążył przejść testów wytrzymałości, co dało o sobie znać na ponad 40 kilometrowej trasie z kościoła do wsi, w której przygotowano przyjęcie. Coś się wydarzyło i Młodożeńcy dotarli na miejsce holowani przez innego malucha. A tych było… kilkadziesiąt. Kolorowy korowód niespodzianka czekał na Ewelinę i Piotrka przed kościołem.
W trakcie Ceremonii Parze asystowali druhny i drużbowie. Zgrana paczka przyjaciół, która do wschodu słońca nie opuszczała parkietu.
Wesele w Gościńcu Wiecha na 180 osób było niesamowitym wydarzeniem. O styl i dodatki zadbała… Ewelina. To wszystko wyszło tak pięknie, że chwilę po opublikowaniu pierwszych zdjęć odebraliśmy telefon od dziewczyny, która szukała pomocy w przygotowaniu własnego Ślubu i chciała skontaktować się
z organizatorem Wesela ze zdjęć :)

Zobaczcie skrót fotoreportażu Eweliny i Piotrka.

Ewelina i Piotrek
miejsce: Gościniec Wiecha


Fotografia ślubna
Hura Studio